Karate i Judo w Polsce

Karate i Judo w Polsce
Ostatnie lata na pewno nie były najlepsze ani dla polskiego judo, ani dla polskiego karate. Nie oznacza to jednak, że struktury, które kiedyś doprowadziły nas do wielkich sukcesów w tych dyscyplinach sportowych nagle zupełnie zniknęły i nie ma szans na jakiekolwiek odbudowanie polskich klasycznych sportów walki. Wręcz przeciwnie, ponieważ cała infrastruktura organizacyjna cały czas istnieje i ma się dobrze, chociaż niestety nie jest wykorzystywana w odpowiedni sposób.

Problem z młodymi adeptami

W czasach największej popularności sportów walki do judo i karate garnęły się ogromne ilości osób. Dzięki temu istniała silna rywalizacja i z dużej ilości zawodników rywalizujących ze sobą możliwe były wyłapywanie tych, którzy najlepiej rokowali, a potem z ich części wyłaniali się najbardziej pracowici oraz zdeterminowani ludzie, którzy byli w stanie odnosić sukcesy. Zdecydowany spadek ilości zawodników spowodował, że rywalizacja bardzo mocno się zmniejszyła i po prostu brakuje talentów.
Cały czas podstawową jednostką organizacyjną, wokół której zorganizowany jest cały system szkolenia młodych zawodników, jak zresztą także dorosłej kadry, jest klub sportowy, ale ilość osób, która zapisuje się do takich miejsc jest po prostu bardzo mała. Związane jest to ze zmianą mody i zwiększeniem zainteresowania młodzieży nowymi technologiami. Karate i judo to nie tyle klasyczne formy walki, co elementy dawnej kultury połączone z aspektem fizycznym i jeśli dzieci nie zostaną tym zainteresowane od najmłodszych lat, na pewno same nie będą się do tych sportów garnęły.

Federacje

Wszystkie kluby zorganizowane są w federacjach krajowych, a te w federacjach międzynarodowych. W przypadku judo wszystko jest tutaj bardzo jasne, co pozwala na łatwe organizowanie zawodów dla juniorów i młodzieży, co zresztą nigdy nie jest wielki problemem. Kłopotliwe są dopiero w pełni komercyjne zawody na wyższych szczeblach, ale i to w judo udaje się całkiem dobrze, chociaż o sukcesie komercyjnym zdecydowanie dzisiaj mówić nie można.
Zdecydowanie gorzej jest w świecie karate, ponieważ normalność panuje tylko na poziomie klubowym, gdzie wszyscy młodzi i starsi adepci karate mogą się spokojnie realizować we wszystkich postawionych sobie celach. Karate byłoby dzisiaj prawdopodobnie dużo bardziej popularne, gdyby nie zaczęły się pojawiać kłopoty na poziomie wyższym, skupionym na organizacji zawodów rangi mistrzowskiej pomiędzy różnymi federacjami zrzeszającymi kluby. Pojawiły się różnice w podejściu do zasad sportu, metod treningu i samej rywalizacji, przez co dzisiaj środowisko karate jest mocno zatomizowane i mamy do czynienia z chaosem organizacyjnym. Wystarczy na potwierdzenie tej tezy przywołać fakt, że konkurencyjnych imprez rangi mistrzowskiej jest kilka, a teoretycznie najlepsi zawodnicy na świecie nie rywalizują miedzy sobą, ponieważ należą do różnych federacji. Efektem tego jest zdecydowanie niższy prestiż każdego z zawodników i całego sportu.

Olimpiada

koła olimpijskie
Zbliżają się igrzyska olimpijskie w Japonii, gdzie w naturalny sposób klasyczne dyscypliny japońskie, w tym w dużej mierze właśnie karate i judo, będą bardzo mocno promowane. Obecność tych dwóch sportów w rudnych odmianach na olimpiadzie sprawia, że nie są one jeszcze aż tak do końca zapomniane, chociaż swoją złotą erę mają już za sobą nie tylko w naszym kraju.
Na igrzyska nie może jechać oczywiście byle kto. Konieczne jest zdobywanie punktów w specjalnych rankingach, które można uzyskiwać poprzez dobre występy na turniejach międzynarodowych organizowanych w różnych krajach w miesiącach poprzedzających wyjazd na olimpiadę. Miejmy nadzieję, że pomimo zapaści obu tych dyscyplin w naszym kraju, nasza kadra będzie przynajmniej równie liczna, co na poprzednich igrzyskach i obejdzie się bez kłótni pomiędzy działaczami.